RSS
 

Koncertowo

04 wrz
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

 

Niedzielny poranek, dzień leniuchowania.

Właśnie zaległam przed komputerem, aby nadrobić zaległości.

Ostatnie dni tak pędzą, że nie miałam chwilki aby popisać.

Tak więc niewielkie sprawozdanie.

W domu mój Najbliższy – chory, więc  trochę chodzenia przy Nim mam, bo sam kuśtyka o kulach – noga wielkości dorodnego arbuza, koloru burgundu, fioletu i odcieniu szarości.

Znalezione obrazy dla zapytania noga w gipsie na wesoło

Jakiś czas temu odwiedziła mnie też córcia z wnusią. Tydzień, trochę wyjęty z ram. Malutka chodzi, a raczej biega, zaoferowana życiem, otwieraniem szuflad itp. Tak więc głową trzeba kręcić dookoła.

A muszę też wspomnieć, że zaliczyliśmy drugi wyjazd na pływaniu kajakami. Nie był tak wspaniały jak poprzedni, ale nie obyło się od przygód, takich jak – Wielka ulewa. Musieliśmy trasę o wiele skrócić, cali przemoknięci. Jednak wróciliśmy do domów z uśmiechami na twarzach. Takie przygody też mogą pozytywnie nakręcić.

Słówko o pracy.

Wystartowałam z propozycją zmiany stanowiska pracy. Za mną już jedna rozmowa z szefowymi. We wtorek kolejna. Mam jednak dziwne uczucie, że niektórzy widzą mnie zupełnie gdzie indziej, niż ja. A może w ogóle mnie nie widzą. Dam znać jak pójdzie…

Sobotni wieczór, za to był pełen pozytywnej energii.

Przyjaciele wyciągnęli mnie na koncert, nad Wisłą. Muszę Wam się przyznać, że bardzo rzadko, chodzę na takie imprezy. Było dużo zespołów, ale najważniejsze wejście na scenę, miał zespół z mojego miasta – Farben Lehre, który w tym roku obchodzi 30-lecie działalności.

Było zajefajnie. Masa ludzi, która się stawiła, też się dobrze bawiła. Chciałam tu zwrócić szczególną uwagę na teksty piosenek, jakie ma w.w. grupa. Niektóre z nich, a mogę nawet stwierdzić z pewnym przekonaniem, dają dużo do przemyślenia. Moją uwagę zwrócił teks „Nowe helikoptery”,  cytuję:

Jestem jaki jestem
Znam jeszcze swoje imię
Zmieniać się nie chcę
Bo taki już jestem…
Idę spać, idę spać – gdy mam dość
Idę spać, idę spać…
Ty nie ufaj nikomu
Wracaj szybko do domu
Nikomu nie patrz w oczy
O nic nie pytaj…
Nie pozwól, by ktoś za Ciebie decydował
Nigdy nie bój się patrzeć na niebo…

NA NIEBIE TYLKO HELIKOPTERY
NA NIEBIE TYLKO HELIKOPTERY
NA NIEBIE TYLKO HELIKOPTERY
TO TYLKO…

Zatrute powietrze, powietrze zatrute dziś
Zatruli powietrze, zatruli powietrze
Zatruli ludzi zatrutym powietrzem
Zatrute powietrze, zatrute…

NA NIEBIE TYLKO HELIKOPTERY…

A Ty nie ufaj nikomu
Wracaj szybko do domu
Nikomu nie patrz w oczy
O nic nie pytaj…
Nie pozwól, by ktoś za Ciebie decydował
Nigdy nie bój się patrzeć na niebo…

NA NIEBIE TYLKO HELIKOPTERY…

e decydował Nigdy nie bój się paI co o tym myślicie? Daje do głowy…

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Wydarzenie tygodnia

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~xo

    15 września 2016 o 18:35

    Wchodzę tu dość często , jestem zawiedziona,że nie piszesz tak często. Pamiętaj o nas. A blog jest super !!! Idź przez życie swoja drogą i nie patrz na innych ludzi na których Ci nie zależy:) pozdrawiam :)

     
  2. ~:)

    7 września 2016 o 02:41

    Nooo! nie myśl, że Cięę nie czytam :) Czytam, czytam i czytam koncertowo Też :)
    Przeważnie, jak godzina duchów nadchodzi to u mnie się taki rytuał włącza. Taka moja pozostałość po moim okresie „świadczenia stosunku pracy” u zawodowych macherów. Wówczas sięgam po mój „wypasiony” sprzęt, czyli laptop na podstawce z Ikei :) , po czym ów komplet na kołderkę i odpalam – gmail, facebook TV 24 i inne pley, onety. Horoskop tez się zdarza, a od niedawna Twój blog.
    Powiadasz, żeby pisać :)
    Ok! Z przyjemnością to czynię, ale nie licz na komplementy :)
    Oto pierwszy! Bardziej podobało mi się to poprzednie zdjęcie profilowe. Szczerze mówiąc subtelność ujęcia i ta kolorystyka aż nieprawdopodobnie mnie ujęła. Bardziej niż sam fakt istnienie blogu :) Obecne zdjęcie też jest ładne, ale nie takie jak poprzednie.
    To tyle, tytułem wstępu.
    Zgadzam się z Tobą że czas szybko pędzi, biegnie/mija czy leci. Zwał jak chciał. Aż za szybko jeśli:
    Myślisz może, że więcej coś znaczysz
    Bo masz rozum, dwie ręce i chęć
    Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy
    Zaliczona matura na pięć

    I co dalej
    rutyna – pobudka, myju myju ząbki, uszka, itd. itp.
    I co dalej
    standard – wysublimowane działania zachowania czyny, ruchy gesty itd. itp. Innymi słowy cała konstrukcja bez której ty czy ja ciężko by było funkcjonować
    I co dalej
    Są tacy – to nie żart,
    dla których jesteś wart

    Mniej niż zero Mniej niż zero Mniej niż zero Mniej niż zero

    I w tym miejscu należałoby się zatrzymać i powiedzieć STOP
    Ja to też uczynię ale w zakresie tego z czym w rzeczywistości chciałabym się podzielić. Ale wrócę. Ten wątek rozwinę i odezwę się w październiku, bo na tą chwilę sporo goryczy mogłoby przejawiać się w moich słowach. Gorycz przeplatana niepewnością czy wątpliwością, żalem czy bólem. W każdym bądź razie nie byłoby ani to spójne ani nie zabrzmiało by we właściwy sposób. Nie współgrało by z tym co tkwi w moim wnętrzu.
    Dziś dziękujac Ci – nie wiesz za co ? powiem że napisałam małą refleksją w odniesieniu do tego co napisałaś w tytule: PRACA NAD SOBĄ TO JEDYNA PEWNA ROBOTA W ŻYCIU. Winna ci jestem się przyznać, że to zdanie DZIŚ mnie inspiruje, ale wcześniej przeszyło i spowodowało gęsią skórkę TO WYMUSZONA ROBOTA i czy tak powinno być? . Nie ze względu na zasady na normy czy rutyny, tylko ze względy na
    Zawodowi macherzy od losu
    Specjaliści od śpiewu i mas
    Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób
    Na swej wadze położą nie raz
    Do usłyszenia
    Asia

     
 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×