RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Nowe życie’

Powroty…

01 gru

Wróciłam do dnia codziennego, choć nie do końca. Jestem na zwolnieniu, więc mój dzień tym się różni od ostatnich dwóch tygodni, że nie ma w nim mojej wnusi i córusi. Każdy mnie pyta, jak się czuję w roli „Babci”. Otóż, moje życie nie zmieniło się aż tak radykalnie, jak życie rodziców.

Babcia wydaje mi się jest zawsze na tej lepszej pozycji. A rodzice? No cóż. Życie pokaże. Czy podźwigną tę próbę, tę rolę. Cud, cudem, ale rola przed jaką stanęli jest ogromna.

Próbowałam przez ten okres dwóch tygodni, przekazać Im choć cząstkę tego, co Ich w najbliższych dniach, tygodniach będzie czekało. Prawda jest jednak taka, że to Oni sami muszę tę szkołę życia przejść sami. Zdać ten egzamin lub go oblać.

JA WIEŻĘ W NICH I MAM NADZIEJĘ, ŻE IM SIĘ UDA A ŻYCIE TO POKAŻE JAK WYCHOWAJĄ MOJĄ WNUSIĘ… 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Nowe życie

 

Cud – nowe życie

20 lis

16 listopada rozpoczął się dość wcześnie – córka zakomunikowała, że chyba powinniśmy podwieźć ją do szpitala, bo wydaje jej się, że nadszedł czas porodu. Ten czas jednak nadszedł trochę później, czyli o 16.00. Nie będę opisywać Wam szczegułów, ponieważ to nie miejsce i Młodzi oraz Młoda (tego sobie nie życzą), ale świat MOJA WNUCZKĘ PRZYWITAŁ o godzinie 1.20 – 17 listopada! Wymiary, rozmiary – wszystko w normie. Śliczności, Piękności, Kruszynka – do tego przyznam, że jest już w domu i nawet grzeczna. Mało daje rodzicom popalić – czas pokarze.

Wszyscy co dzwonią z gratulacjami – pytają – jak się czuję w roli „babci”? Jeszcze nie wiem. Tak naprawdę, to chyba jeszcze do mnie to wszystko nie dociera. Wyzwanie jest ogromnie. Nie tyle przede mną, co przed Rodzicami.

Trzymajcie za Nich i za mnie kciuki

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Nowe życie