RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Podróże’

Karpacz

25 wrz

Już tydzień minął jak wróciłam z rajdu górskiego. Tydzień chodzenia po górach. Oderwania się od rzeczywistości. Oczyszczanie organizmu z wszelkich toksycznych myśli. Czy pomaga? TAK. Bardzo. Jadąc na taką wędrówkę  nastawiam się zawsze na dobrą zabawę. Czy teraz było podobnie? Były dni totalnego zmęczenia, ale zmęczenia pozytywnego. Zmęczenia fizycznego, które nie jest takie złe jak psychiczne. Ktoś kiedyś to stwierdził – i to się zgadza. Byli tacy, którzy nie mogli się powstrzymać i sprawdzali skrzynki poczty służbowej, odbierali telefon służbowy, ale byli też tacy, którzy ten czas poświęcili sobie. Walczyli na szklaku z własnymi słabościami, stawiali sobie coraz to większe, czy mniejsze wyzwania. Jednym się udawało, drugim – nie.

Cały rajd uważam, za bardzo udane kolejne doświadczenie życiowe. Poznałam mnóstwo pozytywnych ludzi. Mam nadzieję, że niektórzy też mnie zaczną postrzegać, jako osobę ciekawą życia.

Z niektórymi a może i z większością nie dane będzie mi się już spotkać. Wieżę jednak, że będą mnie pamiętać, jako osobę pozytywnie zakręconą…

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Rajd górski 2016

 

Kajakowo

07 sie

Mijają kolejne dni po sanatorium. Powrót do rzeczywistości był trudny, ale dzień za dniem mija a ja jakoś się trzymam. Z jednej strony dużo się działo, z drugiej szara codzienność – praca. I tak nastał sierpień a ja spostrzegłam się, że dawno nic nie pisałam.

Ostatnie dwa dni to super czas spędzony w gronie ludzi szczerze mi oddanych. Ludzi, którzy wiedzą co jest dla mnie dobre, wiedzą jak zorganizować dzień, aby był dniem wyjątkowym.

Na szczególną uwagę należy zwrócić na wydarzenia dzisiejszego dnia.

Przyjaciele wyciągnęli mnie na pływanie kajakiem. Dla niektórych może to nic nadzwyczajnego, ale dla mężczyzny mojego serducha, to nie lada wyczyn. Otóż jak to powiedział, dla Ciebie jestem wstanie zrobić dużo, nawet przełamać swoje lęki np. z wodą.

CZY NIE UWAŻACIE, ŻE TO SŁODKIE.

Był tak dzielny, że całe towarzystwo mu pogratulowało, przełamania się.

Dzień ten był piękny. Nie tylko ze względu na widoki, emocje jakie towarzyszyły płynięciu kajakiem po rzece ale też towarzystwo, które brało czynny udział w tym przedsięwzięciu –  też było niesamowite. Bardzo weseli młodzi ludzie, pełni pasji. Mam nadzieję, że jeszcze nasze losy się spotkają i będzie przy tym dużo dobrej zabawy.

Znalezione obrazy dla zapytania kajaki rysunki

Tego nam wszystkim życzę…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Podróże

 

Podsumowanie

20 lip

Czas na niewielkie podsumowanie sanatorium.

Wiem, że niektórzy z niecierpliwością czekają na ten wpis.

Zacznę od zjawiska, które zaliczam do dużego minusa. Personel ośrodka, w którym miałam przyjemność leczyć swoje zdrowie, dusze i ciało – delikatnie mówiąc, zawiódł mnie w 99%. Należy tu wyróżnić pana ordynatora oraz panie pielęgniarki.

Jak się okazało, byliśmy ostatnią grupą ludzi z moim schorzeniem w ośrodku. Tak też nas traktowano. Nie wykazywano zbytniego zainteresowania naszymi osobami. Potraktowano nas bardzo pobieżnie. Często na terapiach grupowych odnosiłam wrażenie, że poznajemy życie naszej terapeutki bardziej niż ona nasze. Odniosłam wrażenie (i nie tylko ja), że nasze wspólne rozmowy w grupie, w pokojach, przyniosły więcej wartościowych doznań i spostrzeżeń, niż praca z nią.

Ordynator też bardzo ogólnikowo potraktował całą grupę. A panie pielęgniarki, które powinny pomagać choremu w potrzebie, często nie sprawdzały się.

Na uwagę zasługuje tu wypadek, który miała w mojej grupie, jedna z koleżanek.  Po wypadku jaki jej się przydarzył idąc na pewien szczyt i upadku – potraktowano ją bardzo po macoszemu. Jak się później okazało, koleżanka doznała urazu złamania ręki z przemieszczeniem. Skończyła się ta przygoda 6-miesięcznym gipsem. Zdrówka Kochana!!!

Dosyć smutków.

Czas na plusy.

Do Największego Plusa – zaliczam moją grupę. Kochani gdyby nie Wy – te sanatorium nie miałoby sensu. Każdy z Nas był, jest inny. A z drugiej strony tak bardzo się zżyliśmy, rozumieliśmy i każdego dnia stawialiśmy „czoła” przeciwnościom.  

Znalezione obrazy dla zapytania terapia grupowa

Pewnie chcielibyście, abym każdego z Was opisała, ale tu niespodzianka. Nie zrobię tego, ponieważ, w Naszej grupie „głupków” (jak miałam w zwyczaju mówić), musi coś zostać niedopowiedziane. A poza tym szczypta tajemnicy musi być.

Już tak na koniec.

Mam nadzieję (cichutką), że będziemy w kontakcie i że nasze postanowienia, wszystkich lub chociaż większości  - się spełnią. Że na naszych twarzach częściej będzie gościł uśmiech a nie smutek i łzy.

Tego sobie i Wam kochani kuracjusze życzę…

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Sanatorium 2016